„Biuro”: Dlaczego John Krasinski „płakał tak mocno” podczas tej emocjonalnej sceny Jima i Michaela Scotta
Michael Scott był tak wielką częścią Biuro że kiedy bohater przeszedł do następnego rozdziału poza Dunder Mifflin, jego pożegnalny odcinek był jednym z najbardziej emocjonujących odcinków serialu. John Krasinski wspomina, że „płakał tak mocno”, kręcąc swoją scenę pożegnania ze Stevem Carellem, i został zaskoczony, ponieważ Carell również się rozpłakał.
John Krasinski jako Jim Halpert, Rainn Wilson jako Dwight Schrute i Steve Carell jako Michael Scott w „The Office” | Chris Haston / NBCU Photo Bank / NBCUniversal przez Getty Images
„Biuro” pożegnało się z Michaelem Scottem
Biuro Sezon 7, odcinek 22 „Goodbye, Michael” szarpnął za serce. Fani tak bardzo pokochali gnuśną postać Carella, że nie mogli sobie wyobrazić serialu bez niego. Program musiał oczywiście mieć odpowiednie pożegnanie, a to zostało dostarczone w słodkim odcinku, w którym Michael dawał każdemu ze swoich współpracowników prywatną chwilę pożegnania.
Carell był tym, który wpadł na ten pomysł, wyjaśnił 25 sierpnia w odcinku Historia ustna Urzędu . Sześć miesięcy przed ostatnim odcinkiem Carell powiedział, że rozmawiał z pisarzem Gregiem Danielsem o ostatniej historii Michaela, która obejmowałaby jego przyszłość z Holly Flax, ale także pomysł pożegnania się z rodziną w biurze.
Na ostatni dzień Michaela zaplanowano wielką imprezę, ale dzień wcześniej postanowił chytrze pożegnać się, pozwalając mu odejść bez większego fanfar. „Pomyślałem, że będzie to najbardziej eleganckie przedstawienie jego rozwoju jako istoty ludzkiej” - wyjaśnił Carell. Michael opuścił wielką imprezę i zamiast tego miał bardziej osobistą chwilę z każdą osobą.
ZWIĄZANE Z: „Biuro”: Jenna Fischer powiedziała, że ta scena Michaela Scotta „Uderzył mnie tak mocno”, ponieważ była taka smutna
Ostatnia scena pożegnania Steve'a Carella odbyła się z Johnem Krasinskim
W odcinku widzowie widzą, jak Michael i Pam żegnają się po raz ostatni na lotnisku. Wzruszająca scena nie ma dźwięku, który mógłby uchwycić ich emocjonalny moment podczas jej rozgrywania, więc fani nigdy nie wiedzą, co mówią. Ta scena została jednak sfilmowana trzy dni przed zakończeniem odcinka.
Ostatnią scenę pożegnania Michaela i Jima Halpertów nakręcili jednak. Krasiński, który grał Jima, wyjaśnił, że scena była tak emocjonalna, że musieli wykonać 17 ujęć, aby przez nią przejść.
John Krasinski wyjawił, dlaczego tak mocno płakał
Aktorstwo na scenie Jima i Michaela było na najwyższym poziomie, ale za tą chwilą kryło się również wiele prawdziwych emocji. Obsada i ekipa byli zdruzgotani, widząc Carella, ich lidera i najmilszego faceta w branży, opuszczającego serial po siedmiu sezonach.
Ten smutek zdecydowanie przedostał się na scenę, kiedy Krasiński wspominał, że jedną z największych niespodzianek - i powodem, dla którego załamał się ze szlochaniem - było to, że nie spodziewał się, że Carell zacznie płakać.
„Próbuję dowiedzieć się w czasie rzeczywistym, dlaczego tak mocno płakałem, kiedy kręciliśmy tę scenę. Pamiętam też, jak płakał i nie spodziewałem się tego ”- powiedział Krasiński.
w jakich drużynach grał David Ortiz
Kontynuował: „Energia w tym pokoju była tak gęsta i namacalna, że kiedy nazywali akcję lub„ śmiało ”, pamiętam, że Steve od razu się rozdarł i to było tak niepodobne do niego. Nie żeby był pozbawiony emocji, ale pozwolenie, by prawdziwe życie krwawiło w tej chwili, było tak niepodobne do niego, prawda?
„Myślę, że właściwie pamiętam, że rzeczywista liczba to 17 ujęć, w których nawet nie mówiono, a tylko płakałem,” dodał Krasiński.











